Uwielbiam projektować wzory - choć to za dużo powiedziane, bo już chyba wymyślono wszystkie połączenia oczek łańcuszka ze słupkami... ale lubię tworzyć coś tak bez wzoru, co widzę oczyma wyobraźni i z każdym ruchem ręki przybiera realne kształty... nie zawsze jestem zadowolona z efektu końcowego i pruję, robię, pruję, robię... i tak w nieskończoność.
Dziś chciałam pokazać Wam szydełkowe śnieżynki według moich pomysłów, ale gdybym powiedziała, że nie podglądałam tegorocznych "trendów" na szydełkowych blogach to bym skłamała. Podejrzałam i pokombinowałam i tak powstały te dwie śnieżynki...
Ta z kolei to mój ulubiony wzór - wachlarze, czy jak tam się fachowo nazywa- nie mogło więc go zabraknąć w Bożonarodzeniowych ozdobach...
Pomyślałam, że fajnie by zrobić śnieżynkę o pełnym środku i "pustych" ramionach i tak powstała ta. Jest troszkę mniejsza od pozostałych, ale czy wszystkie muszą być tej samej wielkości...
W tle pozuje własnoręcznie uszyta skarpeta-prototyp...
Jeśli tylko śnieżynki przypadły Wam do gustu zapraszam na zakupy do sklepu. Oprócz moich szydełkowych wytworków znajdziecie tam piękne bombki firmy Bloomingville. Ja wciąż nie mogę zdecydować, które podobają mi się najbardziej...
Fajnym pomysłem na udekorowanie Bożonarodzeniowej świecy jest transfer z retro motywem.Użycie go jest niezwykle proste - przykleja się go jak zwykłą naklejkę.Transfer świetnie sprawdzi się na jasnych (białych, ecru) przedmiotach. Miejsca, na zamieszczonych zdjęciach białe, są w rzeczywistości (transferze) przeźroczyste i kolor tła w efekcie końcowym jest kolorem docelowym.
pozdrawiam
Anna
ta pierwsza...a zwłaszcza druga śnieżynka jest cudna....jakby właśnie spadła z nieba:))
OdpowiedzUsuńPiękne te Twoje snieżynki!!! Bombeczki też. Lecę do sklepu!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Aniu, te bombki są zabójcze!
OdpowiedzUsuńcudowne są... masz jakiś przepis na nie?
OdpowiedzUsuń