poniedziałek, 28 listopada 2011

Szydełkowe śnieżynki...

Jak pisałam wiele, wiele razy uwielbiam robić na szydełku... zwłaszcza takie maleństwa... nie, żebym była leniwa, czy też niecierpliwa, po prostu dużych form wykonałam już w życiu setki, no może troszkę przesadziłam, ale kilka obrusów i firanek (lambrekinów) na pewno by się znalazło... teraz radość sprawia mi tworzenie małych form - jak śnieżynki właśnie...

Uwielbiam projektować wzory - choć to za dużo powiedziane, bo już chyba wymyślono wszystkie połączenia oczek łańcuszka ze słupkami... ale lubię tworzyć coś tak bez wzoru, co widzę oczyma wyobraźni i z każdym ruchem ręki przybiera realne kształty... nie zawsze jestem zadowolona z efektu końcowego i pruję, robię, pruję, robię... i tak w nieskończoność.

Dziś chciałam pokazać Wam szydełkowe śnieżynki według moich pomysłów, ale gdybym powiedziała, że nie podglądałam tegorocznych "trendów" na szydełkowych blogach to bym skłamała. Podejrzałam i pokombinowałam i tak powstały te dwie śnieżynki...



Ta z kolei to mój ulubiony wzór - wachlarze, czy jak tam się fachowo nazywa- nie mogło więc go zabraknąć w Bożonarodzeniowych ozdobach...


Pomyślałam, że fajnie by zrobić śnieżynkę o pełnym środku i "pustych" ramionach i tak powstała ta. Jest troszkę mniejsza od pozostałych, ale czy wszystkie muszą być tej samej wielkości...



W tle pozuje własnoręcznie uszyta skarpeta-prototyp...

Jeśli tylko śnieżynki przypadły Wam do gustu zapraszam na zakupy do sklepu. Oprócz moich szydełkowych wytworków znajdziecie tam piękne bombki firmy Bloomingville. Ja wciąż nie mogę zdecydować, które podobają mi się najbardziej...










Fajnym pomysłem na udekorowanie Bożonarodzeniowej świecy jest transfer z retro motywem.Użycie go jest niezwykle proste - przykleja się go jak zwykłą naklejkę.Transfer świetnie sprawdzi się na jasnych (białych, ecru) przedmiotach. Miejsca, na zamieszczonych zdjęciach białe, są w rzeczywistości (transferze) przeźroczyste i kolor tła w efekcie końcowym jest kolorem docelowym.





pozdrawiam
Anna

piątek, 18 listopada 2011

zamiast wstępu...

Kochani
chciałabym byśmy ten blog prowadzili razem, by było to miejsce, gdzie oprócz moich propozycji aranżacyjnych przedmiotów ze sklepu OLD COTTAGE znalazły się Wasze zdjęcia. Zawsze mnie interesowało, jak wykorzystujecie przedmioty, które dla Was wykonałam, teraz nadarza się okazja by to sprawdzić. Jeśli tylko macie ochotę, to zapraszam do wspólnej zabawy.



Myślę też, że fajnie by było organizować konkursy np. na najfajniejszą aranżację. Oczywiście jurorami byłybyście Wy, ja zapewniłabym drobny upominek jako nagrodę...
Co o tym myślicie???



Na tym blogu także będę umieszczać większą ilość zdjęć, przymiotów do nabycia w OLD COTTAGE i oczywiście informować o nowościach. Chciałabym by HOME SWEET HOME był nadal moim domowym blogiem, by moja praca jednak była oddzielona od moich domowych przyjemności (choć moja praca jest jedną z moich największych przyjemności).


Na dobry początek kilka zdjęć moich ulubionych przedmiotów ze sklepu w moich aranżacjach, pewnie już je znacie, ale tu mogę zaprezentować je w wyższej rozdzielczości.

Mój ulubiony metalowy klosz.
Jeśli nie macie możliwości by zrobić samodzielnie klosz z siatki według kursy Ity z Jagodowego zagajnika może ten przypadnie Wam do gustu. Zestawiłam go z ocynkowaną doniczką z napisami i suszoną hortensją. Dodałam zawieszkę, na której świecową kredką namalowałam serducho.



A już w przyszłym tygodniu zapraszam do sklepu po piękne dekoracje Bożonarodzeniowe - bombki i szydełkowe śnieżynki.

Pozdrawiam
Anna